krzychukula’s posterous

Something like Lifestream  

Tomcat JVM Options Tuning

First:
To set(generally increase) Java VM(Tomcat is running on JVM:)) Heap Size use: -Xms32m -Xmx128m
PermGen size is default 64MB no matter how Heap Size is big, so to change it use: -XX:MaxPermSize=128m

Second:
I have realised that my English is worst becouse I'm not using it (nor writing or spiking) so I will try to write post on my blog mainly in English to practice at least writing.

I have request to all readers to show me errors in my posts

Polish version:

PL:
Aby ustawić Heap Size dla maszyny wirtualnej, lub np. Tomcata który przecież też jej używa należy użyć: -Xms32m -Xmx128m

Domyślnie PermGen ma wielkość 64MB niezależnie od wielkości Heap Size, alby podwoić: -XX:MaxPermSize=128m

Aby ćwiczyć angielski przerzucam się na prowadzenie bloga po angielsku, przy czym prośba o wytykanie mi błędów jeśli ktoś takowe zauważy

Jeśli komuś zależy na czytaniu tego bloga po polskiemu proszę dać znać a postaram się pisać wersje np. dwujęzyczne. Jeśli nie to będę pisał wyłącznie po angielsku(lub prawie po angielsku zważywszy na to jak wyszedłem z wprawy i ile zapomniałem przez ostatnie 3 lata)

Loading mentions Retweet
Filed under  //   EN   Heap Size   JVM   PermGen   PL   Tomcat  

Comments [0]

Eclipse in Ubuntu Karmic

Kolejny problem z Eclipse: Kliknięcie na przycisk "Cancel" zabija Eclipse.
Wyjściem jest np:
System->Preferencje->Technologie Wspierające i wyłączenie ich poprzez odznaczenie pierwszego chekboxa.
Potem wylogowanie i zalogowanie. Z tym że gnome-gmail-notifier przestał mi działać

 
Nie widać więcej efektów ubocznych a Eclipse już działa więc jak dla mnie opłacalna zamiana
a sprawdzanie maila włączę w Pidginie

Loading mentions Retweet
Filed under  //   Eclipse   Karmic   Ubuntu  

Comments [0]

Recenzja: Hibernate w Akcji


Książkę kupiłem jakiś rok temum gdy postanowiłem poznać bibliotekę Hibernate, tak szeroko stosowaną w świecie Javy. Skończyło się jednak na przeczytaniu o ile dobrze pamiętam niecałych dwóch rozdziałów. Z racji upływu czasu zatarło się wspomnienie dlaczego właściwie jej nie przeczytałem, ale problem pozostał: trzeba się w końcu tego Hibernate nauczyć, bym bardziej że używam go w praktyce często "na czuja"
, niby jakoś ile ale porcja konkretnej wiedzy na pewno nie zaszkodzi.

No to zacząłem czytać:
1 rozdział: Wprowadzenie w ORM'y. Ok, standard.
2 rozdział: Hello World! Próba odpalenia Eclipse i testowania kodu. Moment iluminacji, już wiem czemu poprzednio jej nie przeczytałem!

Książka mimo iż wydana początkowo przez Manning i należy do serii "* in Action" to jednak ta strona książki jest bardzo niedopracowana! Z tego co przeglądałem Amazon i Manning dostępne jest już drugie wydanie "Java Persistence with Hibernate" która to jest prawie dwukrotnie grubsza od pierwszego wydania, domyślam się że przykłady są już lepiej wytłumaczone.
W każdym bądź razie książka zawiera tylko krótkie fragmenty kodu, poszatkowane i w żadnym razie nie nadające się do uruchomienia!
Jeśli ktoś poszukuje bardziej praktycznego podejścia do Hibernate polecam: http://vaannila.com/ gdzie można poczytać także o Spring oraz Struts.
Generalnie polecam tą stronę każdemu kto nie miał jeszcze do czynienia z Hibernate a chciał by się go nauczyć. Nie dość że omawiana jest konfiguracja to omawiane są Adnotacje których nie ma w Hibernate w Akcji. Nie jest to wina jakiegoś zaniedbania, po prostu książka była wydana dla wersji Hibernate 2.1. Adnotacje nie były wtedy wspierane.
Zdałem sobie sprawę że próby uruchamiania kodu nic nie dają poza irytacją i to pozwoliło mi docenić inne zalety książki.
Można się z niej nauczyć bardzo wiele nie tylko o ORM ale i o podstawach tworzenia aplikacji i kilku dobrych praktykach programistycznych.
Jeśli ktoś woli czytać po polsku albo po prostu kupił już tą książkę(jak ja) to polecam ją przeczytać. Jednak dla osób które mają wybór polecam raczej coś co zawiera już opis użycia Adnotacji: choćby druga edycja o której już pisałem a przez wielu jest uważana za "Biblię Hibernate".

Ocena: 6/10

Osobiście zamierzam przeczytać drugie wydanie: "Java Persistence with Hibernate" http://www.manning.com/bauer2/ wersja PDF to koszt ~$35 dolarów więc nie tak znów dużo jak na książkę o 880 stronach nawet w Polskich księgarniach.

Loading mentions Retweet
Filed under  //   Hibernate   Java   JEE   Recenzja  

Comments [0]

jQuery in Action - Recenzja


Recenzja jQuery in Action
Książki nie mam niestety na własność, jest jednak tego taki plus iż czytałem pierwsze wydanie gdy dostępne w księgarni Amazonu jest już wydanie drugie. Darowanemu, a dokładniej pożyczonemu koniowi nie zagląda się w zęby(chyba już zajrzałem :)
Tak czy siak książkę przeczytałem i mała recenzja na blogu(od tego w sumie jest;)

Krótko: książka ciekawa, jednak moim zdaniem dobrze jest przeczytać wcześniej jakąś o samym JavaScripcie. Ja tak nie zrobiłem i jeśli chodzi o rozumienie biblioteki jQuery czuję się 'dość mocny' ale to nie wystarcza. Tzn. Wybranie jakiegoś elementu, ustawienie w stylu, czy też animowanie jego zachowania jest ok, ale ciągle wiele kwestii(pisanie rozszerzeń) wymaga znajomości API głównych przeglądarek. Sama książka zawiera krótkie wprowadzenie do JavaScript ale moim zdaniem jest ono niewystarczające by można pisać w tym języku jakieś naprawdę zaawansowane funkcje. Chociaż z drugiej strony wujek Google potrafi bardzo pomóc, a w tak zwanym 'międzyczasie' można pisać intuicyjnie i zastanawiać się dopiero przy braku współpracy którejś z przeglądarek.
Sama bibliotek jQuery jest bardzo dobrze przemyślana i spójna. Większość funkcji osiągamy przez wybór danego znacznika/znaczników dzięki funkcji jQuery('div#id') lub krócej $('div#id') lub nawet $('#id') a potem wywoływanie na tym zbiorze funkcji: $('#id').addClass('klasa-css'); , jednak zwykle te wywołania mogą się ciągnąć dalej choćby: $('#id').addClass('klasa-css')..addClass('druga-klasa').addClass('trzecia-klasa');

Nie chce mi się już tych przykładów pisać... no może jeszcze trochę o Ajaxie:)

Zaprezentuje tylko najprostszą wersję, wywołuje się ją dla wybranego już fragmentu strony który chcemy podmienić na przykład tak:
$("#feeds").load("feeds.html");
No i wszystko jasne


Dodam tylko iż są dostępne także analogiczne wersje .get() oraz .post() a także fukcja samego znacznika wywoływana:
$.ajax({
  type: "GET",
  url: "test.js",
  dataType: "script"
});

przy czym tych opcji może być oczywiście dużo więcej;)

Podsumowanie
Książka warta przeczytania, można dzięki niej poznać nie tylko samą bibliotekę jQuery ale także możliwości JavaScriptu które umożliwiały jej zbudowanie(głównie domknięcia oraz dynamiczny charakter obiektów w JavaScript) ale także podstawy tworzenia wtyczek/rozszerzeń do biblioteki(co jest wbrew pozorom banalnie proste).
Książka wydawnictwa Manning stąd w tytule charakterystyczne "* in Action". Jeśli chodzi o mnie to jest u tej akcji trochę za mało, dla porównania właśnie czytam "Zend in Action" w której to od początku do końca książki budowana jest cała strona internetowa. Ale! To że nie ma w "jQuery in Action" budowy jednej spójnej strony nie znaczy że jest 'opisówka'. Wręcz przeciwnie! po prostu przykłady są zaprezentowane w oddzielnych projektach ...hm... raczej stronach. Co prawda jedna ze stron pojawia się w kilku rozdziałach jednak nie jest to jednak jakaś kompletna witryna. tego mi brakuje, jednak wymagało by to przynajmniej większej ilości kodu po stronie serwera.

Taka ciekawostka, nie wiem na ile to jest popularne w książkach o JavaScript ale  rozdział o Ajax wymaga serwera Tomcat i odwołuje się do stron JSP

(bardzo prostych, ale jednak)

Miało być podsumowanie a wyszło jak zawsze, znowu rozwlekłem

Ocena: 7/10  (byłoby 8 ale jest już drugie wydanie)

Loading mentions Retweet

Comments [0]

New Creed!

Newest Creed! For me it is great!

Creed - "Overcome"

Loading mentions Retweet

Comments [0]

Recenzja "Core JavaServer Faces"

Książka o której już pisałem "Core JavaServer Faces".

Dostępna np. w księgarni Helionu: http://helion.pl/ksiazki/javfac.htm

Krótko i na temat, jak to powiedział raz promotor do jednego z moich znajomych: Połowa pracy jest zbędna... Mam tutaj na myśli pierwszą połowę, do strony 322. Od 9 rozdziału: "Niestandardowe komponenty, konwertery i mechanizmy weryfikujące". Druga część książki odnosi się do pisania własnych komponentów i konwerterów, korzystanie z usług zewnętrznych jak bazy danych czy LDAP. A także dość ciekawy (choć moim zdaniem za krótki) rozdział o AJAX, oraz kontrolkach AJAX. Brakuje mi także omówienia technologii RichFaces, choćby pokrótce. Na plus trzeba dodać omówienie Facelets i Seam. Ostatni rozdział to typowy how-to z dość chaotycznie pogrupowanymi pomysłami zaczynającymi się od utworzenia projektu w Ecilipse, przez mechanizm uploadu plików, aż po rady co do odczytywania logów.
Moim zdaniem książka powinna być obszerniejsza oraz więcej uwagi powinno być poświęcone dodatkowym bibliotekom i technologii AJAX.
Za plus można uznać umieszczenie w książce całej treści opisywanych programów, tak że można je badać bez podchodzenia do komputera, albo np. leżąc w łóżku.
Ogólna ocena: 7/10.

 

Loading mentions Retweet
Filed under  //   JSF  

Comments [0]

Eclipse w Ubuntu Karmic Koala - problem z przyciskami.

Po uaktualnieniu systemu do wersji Karmic Koala Eclipse zaczęło sprawiać problemy:
1: Nie były wyświetlane ikony
2: Kliknięcie na przyciski np. w opcjach, albo oknie instalacji wtyczek nie powodowało ich wywoływania. Krótko: przyciski nie działały.

Rozwiązania:
1: Gnome domyślnie wyłącza ikony menu oraz przycisków. Należy włączyć wyświetlanie ikon Gnome.
Jeśli ktoś radzi sobie z angielskim to można poczytać tutaj: http://www.omgubuntu.co.uk/2009/10/missing-system-icons-ubuntu-karmic.html
Jest to jednak zarówno proste jak i dość zrozumiałe jak już zrozumie się problem. Ja z początku obwiniałem proces aktualizacji.

2: Winne jest samo Eclipse 3.5, w nowszej wersji 3.6 powinno już być wszystko w porządku. Jeśli ktoś jak ja uruchamia Eclipse z dodatkowego pliku eclipse.sh należy dodać do niego dodatkową linijkę: export GDK_NATIVE_WINDOWS=1

Tak więc całość tego pliku powinna wyglądać np. tak:


 #!/bin/sh 
 	export GDK_NATIVE_WINDOWS=1 	/opt/eclipse-3.5/eclipse 
 

Ostatnia linijka oczywiście musi się odnosić do pliku/folderu gdzie masz zainstalowanego Eclipse w systemie.

Rozwiązanie znalezione : http://www.norio.be/blog/2009/10/problems-eclipse-buttons-ubuntu-910

Loading mentions Retweet

Comments [0]

Nowe CV

Opracowałem dzisiaj nowe CV. Od razu wersja PL i EN, a co tam

(download)

(download)

Loading mentions Retweet

Comments [0]

Testing posterous

Testing advanced autopost configurations in Posterous...

Loading mentions Retweet

Comments [0]

Eclipse Properties w Ubuntu Linux

Najlepsza wtyczka jaką znalazłem dla obsługi plików .properties jest dostępna pod adresem: http://eclipseplugincentral.com/Web_Links-index-req-viewlink-cid-206.html
Można też od razu dodać http://propedit.sourceforge.jp/eclipse/updates/ do stron repozytoriów Eclipse.

Krótko o wtyczce: działa automagicznie ;) konwertuje podczas zapisu pliki z użyciem native2ascii dzięki czemu nie trzeba się tym martwić i można pisać będąc spokojnym o kodowanie :).

Loading mentions Retweet

Comments [0]